Wszystkie wpisy, których autorem jest admin

Ubezpieczenia grupowe na wypadek utraty zdrowia

Dodatkowe elementy wynagrodzenia

Przeprowadzone ostatnio przez Nationale-Nederlanden badania pokazują jasno, że dla 50% badanych pracowników dodatkowym elementem wynagrodzenia, który jest wart uwagi, jest ubezpieczenie grupowe na wypadek utraty zdrowia.

Kolejnymi z dodatkowych elementów wynagrodzenia wartymi uwagi są także prywatne ubezpieczenie zdrowotne (48%) i ubezpieczenie grupowe na życie (43%). W ocenie ubezpieczyciela takie wyniki uprawniają do stwierdzenia, iż wsparcie w zakresie ochrony życia i zdrowia znajduje się w centrum uwagi potencjalnych pracowników, a bardziej wymyślne benefity schodzą na dalszy plan.

Ubezpieczenie grupowe na życie

Niemal wszyscy badani pracodawcy wiedzą, że mogą zapewnić swoim pracownikom ubezpieczenie grupowe na życie dopasowane do potrzeb i specyfiki firmy. Zarazem tylko co czwarty respondent dostrzega możliwość, by jego firma przystąpiła do takiego ubezpieczenia – wśród najczęściej wymienianych przyczyn znajduje się obawa przed ponoszeniem wysokich kosztów.

– Model finansowania składki ubezpieczeniowej różni się w zależności od specyfiki firmy. Wpłaty mogą być odprowadzane z pensji pracownika lub być ponoszone przez pracodawcę. W grę wchodzi także podział składki między te dwa podmioty. W ten sposób ubezpieczenie grupowe nie będzie dla przedsiębiorcy obciążeniem, a jednocześnie będzie on mógł wzbogacić ofertę zatrudnienia o element, który jest postrzegany jako istotny przez potencjalnych pracowników – podkreśla Michał Jakubowski, dyrektor Departamentu Klienta Korporacyjnego i Partnerów Zewnętrznych Nationale-Nederlanden.

Korzyści z wprowadzenia ubezpieczenia grupowego

Korzyści płynące z tego rodzaju zabezpieczenia dostrzegają nie tylko pracownicy. 60% przedsiębiorców, którzy widzą możliwość wprowadzenia ubezpieczenia grupowego, byłoby skłonnych opłacić zatrudnionym co najmniej połowę miesięcznej składki. Dalsze 10% jest gotowych, by pokryć jej większość lub nawet całą kwotę. Jednocześnie prawie 2/3 przedsiębiorców uczestniczących w badaniu deklaruje, że chciałoby objąć ubezpieczeniem również członków rodzin pracowników.

Z kolei 60% zatrudnionych potwierdza, że byłby to dla nich wartościowy benefit. Jednocześnie nieco mniej niż co drugi respondent jest zatrudniony w firmie, która oferuje ubezpieczenie grupowe swoim pracownikom. Okazuje się, że największe szanse na taki benefit mają osoby posiadające umowę o pracę – 70% z nich może przystąpić do ubezpieczenia. W wielu przypadkach oczekiwania pracowników co do pozapłacowych benefitów nie zostają jednak spełnione.

Źródło: Nationale-Nederlanden

Bezpłatna pomoc lekarska w krajach UE w ramach NFZ

Wyjeżdżając za granicę do jednego z krajów Unii Europejskiej musimy posiadać tzw. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, która jest wydawana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W roku 2017 złożono 3389 tysięcy wniosków o jej wydanie, co w stosunku do roku poprzedniego stanowi wzrost o 29%. Podczas zagranicznych wyjazdów karta pokrywa jednak tylko część wydatków na leczenie – przypomina Superpolisa Ubezpieczenia.

 EKUZ uprawnia osoby ubezpieczone w NFZ do korzystania z opieki zdrowotnej na terenie Unii Europejskiej, Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii przez okres 6 miesięcy, na identycznych zasadach, jakie obowiązują obywateli tych państw. Oznacza to, że jeśli tamtejsi obywatele współpłacą za leczenie, to i my będziemy musieli. Karta ta nie pokrywa też kilku znaczących kosztów, o czym warto pamiętać przed jej wyrobieniem – tłumaczy Jakub Nowińskiczłonek zarządu Superpolisy Ubezpieczenia.

Na bezpłatną pomoc lekarską udzieloną przez zagraniczne placówki medyczne można liczyć tylko w zakresie określonym przepisami danego państwa członkowskiego UE. Np. w Niemczech trzeba zapłacić za pierwszą wizytę u lekarza, a każdy dzień pobytu w szpitalu kosztuje 10 euro. Z kolei we Francji posiadacz EKUZ i tak zapłaci 30% wysokości honorarium lekarza, 20% kosztów leczenia stacjonarnego i 25% szpitalnego oraz między 35 a 65% kosztów leków. We Włoszech za niektóre leki trzeba zapłacić 50, a nawet 100% ceny, a w Belgii płaci się z własnej kieszeni za 25% kosztów leczenia i lekarstw.

Klient posiadający jedynie EKUZ ponosi wszystkie koszty transportu sanitarnego do Polski oraz ratownictwa górskiego. Warto też pamiętać, że w wielu kurortach turystycznych lekarze przyjmują tylko prywatnie, nie honorując EKUZ. W dodatku świadczenia zdrowotne związane z leczeniem skutków wypadków podczas uprawiania sportów (np. zimowych) mogą być obciążone wyższymi opłatami.

 Na przełomie kwietnia i maja wciąż czynnych jest wiele tras narciarskich. Sam NFZ zachęca, by przed wyjazdem np. do znanych kurortów zaopatrzyć się w ubezpieczenie turystyczne, które zadziała w sytuacjach wyłączonych z zakresu ochrony w ramach EKUZ. Dobrowolna, kupowana na własną rękę polisa turystyczna przede wszystkim zapewnia pokrycie kosztów leczenia bez konieczności współpłacenia, a także ratownictwa i transportu medycznego – od pomocy i transportu z miejsca zdarzenia do szpitala, po transport do kraju pod opieką lekarza. W ramach polisy można też skorzystać z prywatnych placówek i całodobowego dostępu do centrum pomocowego. Co ważne, sami nie musimy niczego załatwiać – powiadamiamy centrum pomocowe, a resztę załatwia za nas ubezpieczyciel – zauważa Jakub Nowiński. – Polisa turystyczna oferuje również dodatkowe rodzaje ochrony, jak np. OC w życiu prywatnym, ubezpieczenie NNW czy bagażu podróżnego – dodaje.

Źródło: brandscope.pl

Polisa dla przedsiębiorcy

W naszym kraju niemalże 2 miliony przedsiębiorców prowadzi działalność gospodarczą, z tego małe i średnie firmy generują ponad połowę PKB, zaś duże około 20%. Dane Deloitte i Polskiej Izby Ubezpieczeń mówią, iż tylko 60% majątku polskich firm jest objęte ochroną ubezpieczeniową od ognia i innych żywiołów, co stanowi wartość 1,7 bln zł.

Zdarzenie losowe może stać się przyczyną bardzo poważnych strat finansowych, a w najgorszym razie doprowadzić firmę do bankructwa. Podajmy kilka przykładów. Jedna z największych szkód w ostatnich latach miała miejsce w 2015 r., gdy niemieckiej firmie Coko-Werk spłonęła fabryka. Straty wyceniono na 110 mln zł. Dzięki odszkodowaniu udało się wznowić działalność zakładu po 16 miesiącach. Pożar Elektrowni Turów w 1998 r. spowodował straty o wartości 220 mln zł. Odszkodowanie wypłaciło konsorcjum trzech ubezpieczycieli. Każde tego typu zdarzenie, zarówno w wielkim zakładzie, jak i w mniejszej firmie, to poważne zagrożenie dla ciągłości biznesu, a w rezultacie również dla właściciela, pracowników, dostawców, rodzin.

Mniej spektakularnym, ale również bardzo groźnym ryzykiem przedsiębiorcy są opóźnienia w należnościach. 37% polskich firm wskazało utrzymanie płynności finansowej jako absolutny priorytet. Liczba przeterminowanych należności w 2016 r. przekroczyła 2 mld zł. Roczne koszty zatorów płatniczych przekraczają 100 mld zł i stanowią poważny balast dla polskich przedsiębiorstw. Ubezpieczenie należności, które wykupiło 22% przedsiębiorców przebadanych przez Deloitte, pozwala uniknąć zaciągania kolejnych kredytów i zachować płynność finansową. Wartość obrotów polskich firm objętych ochroną ubezpieczeniową wynosi 460 mld zł.

Ubezpieczeniowe gwarancje finansowe cieszą się rosnącym zainteresowaniem przedsiębiorców współpracujących z sektorem publicznym lub realizującym projekty unijne. Zainteresowanie wynika z wymogów przetargowych. Gwarancje stabilizują gospodarkę, chroniąc obie strony kontraktu. Sektor publiczny ma pewność wykonania zamówionych usług, a firmy wykonawcze minimalizują ryzyko utraty płynności finansowej.

Te przedsiębiorstwa, które decydują się rozpocząć działalność zagraniczną lub eksportują swoje produkty, coraz częściej nabywają ochronę ubezpieczeniową zarówno dla majątku, jak i zagranicznych transakcji. W 2016 r. ubezpieczyciele gwarantowali ponad 114 mld zł polskiego eksportu, a więc przeciętnie co ósmą eksportowaną złotówkę. Wartość polskiego eksportu rośnie systematycznie z roku na rok, stanowiąc w 2016 r. ponad połowę całego PKB. W odniesieniu do PKB, eksportujemy więcej niż Austria i Niemcy, a nasz bilans handlowy od 2 lat jest na plusie. Jedna piąta eksportu trafia poza Europejski Obszar Gospodarczy, gdzie ryzyko jest istotnie większe.

Źródło: Gazeta Ubezpieczeniowa