Jazda bez dowodu zawarcia OC od 1 października 2018 roku

Od 1 października 2018 roku podróż samochodem bez dowodu rejestracyjnego i potwierdzenia posiadania polisy OC ppm. nie jest karana mandatem. Na odejście od karania przy kontroli drogowej pozwala przygotowana przez Ministerstwo Cyfryzacji nowelizacja ustawy – Prawo o ruchu drogowym – uchwalona przez Sejm w 9 maja 2018 r. (Dz.U., poz.957).

Marek Zagórski, minister cyfryzacji, podpisał komunikat, dzięki któremu od 1 października kierowcy nie muszą wozić ze sobą dowodu rejestracyjnego pojazdu i polisy OC posiadacza pojazdu mechanicznego (ppm.).

Komunikat zwalnia kierowców z konieczności posiadania przy sobie dokumentów auta. Dnia 1 października br. zmiana weszła w życie.

Kierowcy nie muszą wozić wspomnianych dokumentów, bo dane pojazdu i informacje o zawartej polisie gromadzone są w CEPiK-u (Centralna Ewidencja Pojazdów i Kierowców). Uprawnione służby (np. policja, straż miejska czy Inspekcja Transportu Drogowego) podczas kontroli sprawdzą dane w jednej z baz CEPiK – Centralnej Ewidencji Pojazdów.

Źródło: Ministerstwo Cyfryzacji

Ubezpieczenia grupowe na wypadek utraty zdrowia

Dodatkowe elementy wynagrodzenia

Przeprowadzone ostatnio przez Nationale-Nederlanden badania pokazują jasno, że dla 50% badanych pracowników dodatkowym elementem wynagrodzenia, który jest wart uwagi, jest ubezpieczenie grupowe na wypadek utraty zdrowia.

Kolejnymi z dodatkowych elementów wynagrodzenia wartymi uwagi są także prywatne ubezpieczenie zdrowotne (48%) i ubezpieczenie grupowe na życie (43%). W ocenie ubezpieczyciela takie wyniki uprawniają do stwierdzenia, iż wsparcie w zakresie ochrony życia i zdrowia znajduje się w centrum uwagi potencjalnych pracowników, a bardziej wymyślne benefity schodzą na dalszy plan.

Ubezpieczenie grupowe na życie

Niemal wszyscy badani pracodawcy wiedzą, że mogą zapewnić swoim pracownikom ubezpieczenie grupowe na życie dopasowane do potrzeb i specyfiki firmy. Zarazem tylko co czwarty respondent dostrzega możliwość, by jego firma przystąpiła do takiego ubezpieczenia – wśród najczęściej wymienianych przyczyn znajduje się obawa przed ponoszeniem wysokich kosztów.

– Model finansowania składki ubezpieczeniowej różni się w zależności od specyfiki firmy. Wpłaty mogą być odprowadzane z pensji pracownika lub być ponoszone przez pracodawcę. W grę wchodzi także podział składki między te dwa podmioty. W ten sposób ubezpieczenie grupowe nie będzie dla przedsiębiorcy obciążeniem, a jednocześnie będzie on mógł wzbogacić ofertę zatrudnienia o element, który jest postrzegany jako istotny przez potencjalnych pracowników – podkreśla Michał Jakubowski, dyrektor Departamentu Klienta Korporacyjnego i Partnerów Zewnętrznych Nationale-Nederlanden.

Korzyści z wprowadzenia ubezpieczenia grupowego

Korzyści płynące z tego rodzaju zabezpieczenia dostrzegają nie tylko pracownicy. 60% przedsiębiorców, którzy widzą możliwość wprowadzenia ubezpieczenia grupowego, byłoby skłonnych opłacić zatrudnionym co najmniej połowę miesięcznej składki. Dalsze 10% jest gotowych, by pokryć jej większość lub nawet całą kwotę. Jednocześnie prawie 2/3 przedsiębiorców uczestniczących w badaniu deklaruje, że chciałoby objąć ubezpieczeniem również członków rodzin pracowników.

Z kolei 60% zatrudnionych potwierdza, że byłby to dla nich wartościowy benefit. Jednocześnie nieco mniej niż co drugi respondent jest zatrudniony w firmie, która oferuje ubezpieczenie grupowe swoim pracownikom. Okazuje się, że największe szanse na taki benefit mają osoby posiadające umowę o pracę – 70% z nich może przystąpić do ubezpieczenia. W wielu przypadkach oczekiwania pracowników co do pozapłacowych benefitów nie zostają jednak spełnione.

Źródło: Nationale-Nederlanden

Bezpłatna pomoc lekarska w krajach UE w ramach NFZ

Wyjeżdżając za granicę do jednego z krajów Unii Europejskiej musimy posiadać tzw. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, która jest wydawana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W roku 2017 złożono 3389 tysięcy wniosków o jej wydanie, co w stosunku do roku poprzedniego stanowi wzrost o 29%. Podczas zagranicznych wyjazdów karta pokrywa jednak tylko część wydatków na leczenie – przypomina Superpolisa Ubezpieczenia.

 EKUZ uprawnia osoby ubezpieczone w NFZ do korzystania z opieki zdrowotnej na terenie Unii Europejskiej, Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii przez okres 6 miesięcy, na identycznych zasadach, jakie obowiązują obywateli tych państw. Oznacza to, że jeśli tamtejsi obywatele współpłacą za leczenie, to i my będziemy musieli. Karta ta nie pokrywa też kilku znaczących kosztów, o czym warto pamiętać przed jej wyrobieniem – tłumaczy Jakub Nowińskiczłonek zarządu Superpolisy Ubezpieczenia.

Na bezpłatną pomoc lekarską udzieloną przez zagraniczne placówki medyczne można liczyć tylko w zakresie określonym przepisami danego państwa członkowskiego UE. Np. w Niemczech trzeba zapłacić za pierwszą wizytę u lekarza, a każdy dzień pobytu w szpitalu kosztuje 10 euro. Z kolei we Francji posiadacz EKUZ i tak zapłaci 30% wysokości honorarium lekarza, 20% kosztów leczenia stacjonarnego i 25% szpitalnego oraz między 35 a 65% kosztów leków. We Włoszech za niektóre leki trzeba zapłacić 50, a nawet 100% ceny, a w Belgii płaci się z własnej kieszeni za 25% kosztów leczenia i lekarstw.

Klient posiadający jedynie EKUZ ponosi wszystkie koszty transportu sanitarnego do Polski oraz ratownictwa górskiego. Warto też pamiętać, że w wielu kurortach turystycznych lekarze przyjmują tylko prywatnie, nie honorując EKUZ. W dodatku świadczenia zdrowotne związane z leczeniem skutków wypadków podczas uprawiania sportów (np. zimowych) mogą być obciążone wyższymi opłatami.

 Na przełomie kwietnia i maja wciąż czynnych jest wiele tras narciarskich. Sam NFZ zachęca, by przed wyjazdem np. do znanych kurortów zaopatrzyć się w ubezpieczenie turystyczne, które zadziała w sytuacjach wyłączonych z zakresu ochrony w ramach EKUZ. Dobrowolna, kupowana na własną rękę polisa turystyczna przede wszystkim zapewnia pokrycie kosztów leczenia bez konieczności współpłacenia, a także ratownictwa i transportu medycznego – od pomocy i transportu z miejsca zdarzenia do szpitala, po transport do kraju pod opieką lekarza. W ramach polisy można też skorzystać z prywatnych placówek i całodobowego dostępu do centrum pomocowego. Co ważne, sami nie musimy niczego załatwiać – powiadamiamy centrum pomocowe, a resztę załatwia za nas ubezpieczyciel – zauważa Jakub Nowiński. – Polisa turystyczna oferuje również dodatkowe rodzaje ochrony, jak np. OC w życiu prywatnym, ubezpieczenie NNW czy bagażu podróżnego – dodaje.

Źródło: brandscope.pl