Archiwa kategorii: OC

ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej

Bezpłatna pomoc lekarska w krajach UE w ramach NFZ

Wyjeżdżając za granicę do jednego z krajów Unii Europejskiej musimy posiadać tzw. Europejska Karta Ubezpieczenia Zdrowotnego, która jest wydawana przez Narodowy Fundusz Zdrowia. W roku 2017 złożono 3389 tysięcy wniosków o jej wydanie, co w stosunku do roku poprzedniego stanowi wzrost o 29%. Podczas zagranicznych wyjazdów karta pokrywa jednak tylko część wydatków na leczenie – przypomina Superpolisa Ubezpieczenia.

 EKUZ uprawnia osoby ubezpieczone w NFZ do korzystania z opieki zdrowotnej na terenie Unii Europejskiej, Islandii, Liechtensteinu, Norwegii i Szwajcarii przez okres 6 miesięcy, na identycznych zasadach, jakie obowiązują obywateli tych państw. Oznacza to, że jeśli tamtejsi obywatele współpłacą za leczenie, to i my będziemy musieli. Karta ta nie pokrywa też kilku znaczących kosztów, o czym warto pamiętać przed jej wyrobieniem – tłumaczy Jakub Nowińskiczłonek zarządu Superpolisy Ubezpieczenia.

Na bezpłatną pomoc lekarską udzieloną przez zagraniczne placówki medyczne można liczyć tylko w zakresie określonym przepisami danego państwa członkowskiego UE. Np. w Niemczech trzeba zapłacić za pierwszą wizytę u lekarza, a każdy dzień pobytu w szpitalu kosztuje 10 euro. Z kolei we Francji posiadacz EKUZ i tak zapłaci 30% wysokości honorarium lekarza, 20% kosztów leczenia stacjonarnego i 25% szpitalnego oraz między 35 a 65% kosztów leków. We Włoszech za niektóre leki trzeba zapłacić 50, a nawet 100% ceny, a w Belgii płaci się z własnej kieszeni za 25% kosztów leczenia i lekarstw.

Klient posiadający jedynie EKUZ ponosi wszystkie koszty transportu sanitarnego do Polski oraz ratownictwa górskiego. Warto też pamiętać, że w wielu kurortach turystycznych lekarze przyjmują tylko prywatnie, nie honorując EKUZ. W dodatku świadczenia zdrowotne związane z leczeniem skutków wypadków podczas uprawiania sportów (np. zimowych) mogą być obciążone wyższymi opłatami.

 Na przełomie kwietnia i maja wciąż czynnych jest wiele tras narciarskich. Sam NFZ zachęca, by przed wyjazdem np. do znanych kurortów zaopatrzyć się w ubezpieczenie turystyczne, które zadziała w sytuacjach wyłączonych z zakresu ochrony w ramach EKUZ. Dobrowolna, kupowana na własną rękę polisa turystyczna przede wszystkim zapewnia pokrycie kosztów leczenia bez konieczności współpłacenia, a także ratownictwa i transportu medycznego – od pomocy i transportu z miejsca zdarzenia do szpitala, po transport do kraju pod opieką lekarza. W ramach polisy można też skorzystać z prywatnych placówek i całodobowego dostępu do centrum pomocowego. Co ważne, sami nie musimy niczego załatwiać – powiadamiamy centrum pomocowe, a resztę załatwia za nas ubezpieczyciel – zauważa Jakub Nowiński. – Polisa turystyczna oferuje również dodatkowe rodzaje ochrony, jak np. OC w życiu prywatnym, ubezpieczenie NNW czy bagażu podróżnego – dodaje.

Źródło: brandscope.pl

Ubezpieczenia dla Firm (MSP)

Niezależnie od specyfiki branży każda firma narażona jest na ryzyko związane z prowadzeniem działalności gospodarczej. Aby uniknąć nieprzyjemnych niespodzianek przedsiębiorcy powinni ubezpieczyć swój biznes.

– Każda firma narażona jest na straty finansowe, a nawet konieczność zamknięcia działalności. Pamiętajmy, że oszczędzanie na ubezpieczeniu firmy jest myśleniem krótkowzrocznym i może narazić ją na duże straty finansowe – podkreśla Marta Mazaraki, zastępca dyrektora Biura Ubezpieczeń Majątkowych Gothaer TU.

Każdy przedsiębiorca powinien przede wszystkim posiadać ubezpieczenie mienia, które obejmuje majątek firmy. Przedmiotem ubezpieczenia w takiej polisie mogą być m.in.: budynki, lokale, wyposażenie, wartości pieniężne, środki obrotowe, maszyny, urządzenia, sprzęt budowlany czy sprzęt elektroniczny. – W zakresie podstawowym polisy znajduje się ubezpieczenie m.in. od gradu, huraganu, pożaru, osunięcia ziemi, wybuchu lub naporu śniegu. Co więcej, polisa może ochronić majątek od szkód będących wynikiem kradzieży z włamaniem. Ubezpieczenie można dodatkowo rozszerzyć o szkody w wyniku aktów wandalizmu czy też  stłuczenia szyb. Jeśli przedsiębiorca wykupi ochronę prawną w przypadku sporu prawnego, ubezpieczyciel poniesie koszty adwokata, koszty sądowe czy wynagrodzenie biegłego – wyjaśnia Marta Mazaraki.

Pracownicy obowiązkowo są objęci ubezpieczeniem chorobowym, wypadkowym, emerytalnym oraz ubezpieczeniem rentowym. Jednak w wielu zakładach pracy pracodawcy dodatkowo ubezpieczają grupowo pracowników na życie. – Niezależnie od możliwości uzyskania świadczeń z ZUS pracownik lub przedsiębiorca, który uległ wypadkowi przy pracy, będzie mógł otrzymać także dodatkowe świadczenie z tytułu dobrowolnego ubezpieczenia NNW – pod warunkiem, że wykupił tego typu polisę –tłumaczy Marta Mazaraki.

W każdej branży, szczególnie w tej związanej z usługami, przedsiębiorca lub jego pracownik może wyrządzić szkodę osobie trzeciej. W takiej sytuacji będzie on zobowiązany do wypłaty odszkodowania osobie pokrzywdzonej. Niezależnie od tego, czy posiada zakład fryzjerski, restaurację, czy hotel, powinien mieć ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej w związku z prowadzoną działalnością. W ramach OC ochroną obejmowane są szkody, które może wyrządzić przedsiębiorstwo w związku z posiadanym mieniem i w związku z działalnością, którą prowadzi. Odpowiedzialność cywilna za produkt jest odpowiedzialnością deliktową opartą na zasadzie ryzyka (art. 4491 k.c.). Obejmuje szkody, które zostały wyrządzone osobie trzeciej przez wyprodukowane lub dostarczone produkty niebezpieczne (produkty niebezpieczne to rzeczy niezapewniające bezpieczeństwa, jakiego można oczekiwać, uwzględniając normalne użycie produktu). Odpowiedzialność za wykonane usługi obejmuje szkody wynikłe z prac lub innych świadczeń wykonanych i przekazanych odbiorcy. Jako przykład może tu posłużyć usługa wykonana przez warsztat samochodowy – po wymianie opon jedno z kół zostało niedokładnie dokręcone. Klient wyjechał samochodem, a podczas jazdy koło odkręciło się i auto zjechało do rowu. Warsztat źle wykonał usługę i przekazał ją swojemu klientowi, który poniósł szkodę w postaci uszkodzenia pojazdu, co powoduje zobowiązanie do naprawienia szkody (wypłaty odszkodowania). –  Jeżeli właściciel warsztatu nie posiada ubezpieczenia, będzie musiał ponieść wszelkie koszty związane w wypadkiem – takie zdarzenie może wiązać się z dużymi wydatkami – wskazuje Marta Mazaraki.

Każdy przedsiębiorca prowadzący działalność produkcyjną, handlową lub usługową, także eksporter lub importer, który wysyła lub sprowadza różnego rodzaju towary, narażony jest na powstanie szkody w przesyłce – zarówno w sytuacji, gdy przewozi towary własnym środkiem transportu jak i wtedy, gdy zleca przewóz zawodowemu przewoźnikowi. Ubezpieczenie mienia w transporcie (cargo) zabezpiecza cały proces transportu mienia – od momentu załadunku, aż po rozładunek w miejscu przeznaczenia. – Taka polisa chroni przedsiębiorcę na wypadek m.in. pożaru, wybuchu, huraganu czy też wypadku środka transportu. Ochrona może także być rozszerzona o kradzież mienia ze środka transportu w wyniku włamania czy też rozbój w trakcie transportu – podkreśla Marta Mazaraki. Przypomina, że w Polsce, przedsiębiorcy najczęściej wybierają transport mienia za pośrednictwem firmy przewozowej i dlatego przed przekazaniem przesyłki przewoźnikowi najlepiej jest sprawdzić, czy przewoźnik posiada OC obejmujące szkody w przewożonym towarze.

Źródło: Gothaer TU

Najpopularniejsze sposoby wyłudzania odszkodowań

Według danych pozyskanych od towarzystw ubezpieczeniowych za rok 2015 wykryto ponad 13 tys. prób wyłudzenia odszkodowania. Gros z nich stanowiły przestępstwa dotyczące polis OC i AC. Podajemy najczęściej stosowane sposoby wyłudzeń przez kierowców (dane: mfind.pl).

Fikcyjna stłuczka. Ten rodzaj wyłudzenia polega na zgłoszeniu ubezpieczycielowi kolizji, która w rzeczywistości nie miała miejsca. Najczęściej kierowca zgłaszający szkodę ma pojazd, który został już wcześniej przez niego rozbity, np. w wyniku uderzenia w drzewo. Ze względu na brak AC, zgłaszający porozumiał się z innym kierowcą, że szkoda zostanie naprawiona z jego polisy OC i to jego podaje jako sprawcę kolizji. – Ubezpieczyciele zawsze starają się jak najdokładniej zrekonstruować zdarzenie. Jeśli opis wypadku nie jest wiarygodny, jak również skala zniszczeń jest podejrzanie duża, wzbudza to wątpliwości rzeczoznawców. W takich sytuacjach szczegółowo badają oni samochody, które rzekomo brały udział w kolizji – tłumaczy Urszula Borowiecka, ekspert mfind.pl.

Ustawiona stłuczka. W tym przypadku faktycznie dochodzi do wypadku pomiędzy dwoma autami. Kolizja jest jednak wcześniej zaplanowana przez kierowców, którzy działają w zmowie. Jest to więc celowe działanie mające na celu wyłudzenie odszkodowania, nie zaś nieszczęśliwy zbieg okoliczności.

Jazda „na stłuczkę”. Ten rodzaj wyłudzenia polega na jeździe w taki sposób, aby wymusić na innych kierowcach spowodowanie stłuczki. Oczywiście takiej, w której winnym całego zdarzenia byłby przypadkowy kierowca. Dzięki temu „ofiara” zdarzenia może naprawić swoje auto z OC sprawcy. Najczęstszym typem prowokowanej stłuczki jest najechanie. Wymuszający gwałtownie hamują przed innym pojazdem lub wręcz cofają, aż dojdzie do kontaktu pomiędzy samochodami. Nie mając wideorejestratora, trudno jest udowodnić swoją niewinność.

Powiększanie szkód po wypadku. Zdarzają się sytuacje, w których kierowcy próbują zawyżyć wysokość odszkodowania, celowo niszcząc swoje auto po wypadku. Najczęściej po prostu uderzają w karoserię, tłuką szyby lub wręcz urywają elementy zewnętrzne, jak np. lusterka. Niektórzy dopisują też do oświadczenia strat elementy, które zostały uszkodzone jeszcze przed wypadkiem, jak telefon komórkowy. Jest to jedno z najczęściej wykrywanych przestępstw ubezpieczeniowych. Większość prób oszustwa związanych z powiększeniem szkody udaje się wykryć na wczesnym etapie postępowania likwidacyjnego.

Zawyżone szkody osobowe. PIU wskazuje, że w ostatnich latach coraz częściej dochodzi do zawyżania wartości szkód osobowych, np. powiększania listy uczestników wypadku o osoby, które w rzeczywistości nie brały udziału w zdarzeniu. Nieuczciwi kierowcy deklarują także większą liczbę obrażeń czy wręcz symulują zaburzenia psychiczne związane z udziałem w wypadku. W 2015 r. wyłudzenia dotyczące szkód osobowych przekroczyły 58 mln zł.

Kradzież, której nie było. Sposób znany ubezpieczycielom od wielu lat. Schemat działania jest zawsze bardzo podobny. Właściciel drogiego samochodu ubezpiecza go w ramach AC na maksymalnie dużą sumę. Następnie po pewnym czasie zgłasza kradzież auta, żądając należnego mu odszkodowania. W rzeczywistości doszło bowiem do zmowy z osobami, które „ukradły” pojazd. Po fikcyjnej kradzieży takie samochody najczęściej zostają rozebrane i sprzedane na części lub wywiezione za granicę.

Fikcyjne naprawy. Oszukują nie tylko kierowcy, lecz także właściciele warsztatów, do których samochody zostają oddane na naprawę powypadkową. Wykorzystując brak większego nadzoru w przypadku rozliczeń bezgotówkowych, nieuczciwi mechanicy dopisują do faktury koszt wymiany części, które w ogóle nie były naprawiane. Dlatego towarzystwa coraz częściej wprowadzają dodatkowe kontrole napraw powypadkowych.

– Nowoczesna technologia połączona z doświadczeniem ubezpieczycieli pomaga skutecznie wykryć próby wyłudzania odszkodowań już na wczesnym etapie postępowania likwidacyjnego – mówi Urszula Borowiecka. – Praktyka pokazuje, że bardzo często można spotkać się ze stanowiskiem ubezpieczycieli, którzy twierdzą, że szkoda nie powstała na skutek okoliczności podanych w zgłoszeniu. Pamiętajmy jednak, że w takiej sytuacji towarzystwo ubezpieczeniowe zobowiązane jest przedstawić nam szczegółową argumentację, dlaczego tak uważa – dodaje.

 

Źródło: mfind.pl